środa, 1 grudnia 2010

Zima, piękna zima.

Od dwóch dni mamy przepiękną zimę, taką jaką lubię, pada śnieg i jest cudnie. Fakt, troszkę uciążliwe jest codzienne oczyszczanie auta oraz ograniczona widoczność podczas jazdy, zawsze mam z tym problem. Ale i tak jest pięknie. Chciałabym pojechać w góry, pojeździć na nartach, ale to dopiero za rok, jeszcze w tym sezonie Tomek będzie jeździł bez nas.
W blogowaniu mam małe zaległości, ale nie ma co się rozpisywać o chorobach. Marta ma dalej gardło niewyleczone i może w końcu jej ktoś pomoże, lekarz u którego leczy się Bartek na alergie. Przynajmniej zlecił dodatkowe badania.
A Bartek ma trzeci migdał do wycięcia, zabieg zaplanowany dopiero na 27 stycznia! Mam nadzieję, że do tej pory nie będzie chorował i jakoś przetrwamy.
A w tą sobotę w gronie sąsiadów organizujemy Mikołajki dla dzieci, przyjdzie "prawdziwy" Mikołaj i rozda prezenty. W zeszłym roku impreza się udała, ale w tym zabraknie na niej Marty oraz Ali, młodszej o dwa miesiące koleżanki. Obie niestety chorują, więc muszą nabrać odporności aby w gronie starszych dzieci przebywać.
Marta dostała już prezent pod choinkę. Czemu tak wcześnie? Ponieważ ona i tak jeszcze nie będzie tego tak przeżywać, a robi bardzo duże postępy w poruszaniu się na nogach, a ten prezent jej bardzo pomoże. Jednak miesiąc dla tak malutkiego dziecka to jest bardzo dużo, więc niech już trenuje. Prezent trafiony na 100%! Śmiga po całym mieszkaniu i świetnie sobie radzi z wykręcaniem. Rewelacja!
Dla Bartka święty też już przyniósł prezenty, schowane czekają na gwiazdkę.

2 komentarze:

  1. rzeczywiście piękna zima u Was :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia superowe! A co do chorób to przykro mi, ze nadal się was trzymają.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...