Dzieci są chore, ja też byłam. Bartek dwa dni temu skończył kuracje antybiotykową, a Marta zaczęła smarkać i od wczoraj ma stan podgorączkowy. Nie jest najlepiej, ale bywało gorzej. Marta jest jednak marudna i nie wiele rzeczą ją zajmują, najchętniej byłaby ciągle na rękach. Nie czuje się najlepiej.
Bartek ostatnio zachowuje się bardzo dziwnie, zaczął na nas bardzo krzyczeć i buntuje się już inaczej. Robi histerie i próbuje wymuszać. Bestia pamięta wszystko co mu się obieca, ale sam już dotrzymać umowy nie umie. Czy to już ten wiek, ciężki okres pięciolatka?
Jednak nie mogę na niego bardzo narzekać, jest bardzo
uczynny i myśli o innych, a do tego uwielbia się przytulać, choć ostatnio demonstracyjnie okazuje do tego niechęć, ale jak go już przyciągnę na kolana to mógłby tak siedzieć godzinami.
Zeszłotygodniowy wypad do ZOO z "żoną" Bartka :)





Zdrówka dla Was :)
OdpowiedzUsuńMój Mateusz też ostatnio jest strasznym złośnikiem. A przy tym wykorzystuje cały swój urok osobisty do baaardzo widowiskowych przeprosin...
Przykre te choroby, ale nic sie nie poradzi. Obyscie jak najmniej do wiosny chorowali!
OdpowiedzUsuńA zdjecia sa bardzo ladne. Bartek z "ZONA"! Wow!
Skąd ja znam to zachowanie. :) Chyba taki to już wiek.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! pozazdrościć aparatu :D