piątek, 22 października 2010

uparciuch

Tak kilkadziesiąt razy dziennie Marta leży na szafce wciskając po kolei każdy guzik, a że te guziki pikają jest o wiele lepsza zabawa. Jest uparta i ciągłe odciąganie jej i mówienie, że nie wolno, są mało skuteczne. I tak musieliśmy przestawić dwie szafki tak, aby schować głośnik i dostęp do kontaktu, bo wyciągała wtyczkę, a to jest bardzo niebezpieczne. Ona zresztą nie widzi w tym nic złego i trudno jej się dziwić.

2 komentarze:

  1. Ciekawa wasza Marta, no tak to bywa, my z nasza mamy identy problemy a nawet gorzej. Wymusza ostatnio wszystko!
    Milego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. skąd ja to znam... Mojego Oliwiera od małego interesowały wszelkie pstryczki , przyciski, guziczki i przełączniki :D Do dziś go gonię spod dekodera tv :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...