Bartek ma przestój pływacki, jest przeziębiony. Od środy siedzi w domu i włazi nam na głowę. Niestety Marta zaraziła się od niego i dzisiaj musieliśmy jechać do lekarza. Dostała lekarstwa i miejmy nadzieję, że teraz będzie coraz lepiej.Bartek dodatkowo przechodzi kryzys, nie wiem jak go nazwać, bo to nie bunt czterolatka, raczej powielanie zachowań młodszej siostry. Straszny płaczek i histeryk się zrobił. Marta zresztą też nie umila nam życia. Wścieka się strasznie, jeśli skądś ją odciągamy (kontakty, piekarnik, kino domowe), macha łapkami oraz piszczy przeraźliwie. Równie piskliwie reaguje na Bartka, kiedy on jej zabiera zabawkę. Czy tak dziewczynki mają?



My tez mamy takie podobne sytuacje. Oju mam dosc jesieni i chorob. cHCE WIOSNY!
OdpowiedzUsuńzdrówka życzę :)
OdpowiedzUsuń