piątek, 27 sierpnia 2010

relacja z urlopu (czesc 1)

Nad morze wyjechaliśmy 13. w piątek. Nie jestem przesądna, więc taka data nie robi na mnie większego wrazenia. Wcześnie rano spakowalismy ostatnie walizki i ruszyliśmy. Jechaliśmy prawie cały dzien, droga była przyjemna, bo do samego Szczecina jechaliśmy autostradą. Dojechaliśmy akurat na obiado-kolację, rozpakowaliśmy walizki i poszliśmy nad morze. Bartek był przeszczęśliwy, niepamięta już swojego pierwszego wyjazdu nad morze, miał wtedy zaledwie rok. Ja tez sie cieszyłam, uwielbiam nasze wybrzeze, choc wiadomo, ze slonce nas tutaj nierozpieszcza. Wymeczeni i pelni entuzjazmu pozno polozylismy sie spac, aby od nastepnego dnia zaczac "odpoczywac".

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...