Bartek ostatnio ucieka mi jak chce go sfotografować, tym razem sam chętnie pozował i wymyślał swoje pozy. Z Martą było gorzej. ;)
Jednak to co pokazuję poniżej nawet całkiem nieźle wyszło, choć ściany w Bartka pokoju (niebieski i zielony) nie pomagają w poprawnym oświetleniu...







U nas zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia graniczy z cudem :/
OdpowiedzUsuń