Dzisiaj ciśnienie mnie pożarło. Nie umiałam zwlec się z łóżka, a po wypiciu jednej kawy nadal spałam na stojąco. Z powodu padającego deszczu z Martą siedziałam w domu, ale ona zażyczyła sobie pojeździć na autku, ale na dworze. Zaproponowałam wyjście na taras i mimo, że jeszcze deszczyk sobie kropił, Marcie on ie przeszkadzał. Ubrana w kalosze i ciepły sweterek wyszła na taras bawiąc się autami.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz