środa, 4 stycznia 2012

deszcz Marcie nie straszny

Dzisiaj ciśnienie mnie pożarło. Nie umiałam zwlec się z łóżka, a po wypiciu jednej kawy nadal spałam na stojąco. Z powodu padającego deszczu z Martą siedziałam w domu, ale ona zażyczyła sobie pojeździć na autku, ale na dworze. Zaproponowałam wyjście na taras i mimo, że jeszcze deszczyk sobie kropił, Marcie on ie przeszkadzał. Ubrana w kalosze i ciepły sweterek wyszła na taras bawiąc się autami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...