Dzisiaj wzięłam się za porządki w zdjęciach. Było jeszcze sporo zaległych niewywołanych fotek nawet z września.
Skacząca Marta sprzed miesiąca, tak jest codziennie. Ja się tylko boję, że jak starci równowagę to upadając uderzy się o stół stojący obok. Zawsze nerwowo reaguję na taką zabawę.
Martusia z opaską to pstryk sprzed paru dni.
A ta budowla na ostatnim zdjęciu jest autorstwa Marty. Ona potrafi siedzieć dłuższą chwilę i zbudować piękne wieże.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz