Dawno nie zaglądałam na bloga, ale nie mam obecnie za dużo czasu. Okazji do robienia zdjęć dzieciakom również nie było zbyt wiele.
Bartek chodzi do przedszkola i na treningi piłki nożnej, a Marta przebija samą siebie. Nie wiem jak ją nazwać małpą, papugą? Robi lub stara się robić wszystko to co Bartek. Czasami śmieszy nas to do łez, a momentami serce staje z przerażenia. Bartek jest duży, bardziej zwinny i mądrzejszy, a Marta nie zna umiaru. Włazi za Bartkiem wszędzie, skacze po łóżku i z łóżka, nosi taką samą fryzurę, je tak samo, biega, bawi się i wszystko tak jak Bartek.



fantastyka!
OdpowiedzUsuń