Króciutko, bo jest późno i trzeba iść spać. Marta ma zapalenie oskrzeli. Od Bartka podłapała przeziębienie, które doprowadziło do zmian na oskrzelach. W tej chwili dostaje antybiotyk i robimy jej ichalacje. W piątek do kontroli. Bartek jako tako się trzyma, ale cherla i smarka dalej. Dzisiaj był ostatni dzień w pzredszkolu i dopiero we wrześniu pójdzie ponownie. Mamy dwa miesiące na kuracje.
Pogoda u nas dopisuje, szkoda tylko, że jeszcze nie możemy pójść na basen, ale myślę, że już nie długo. Ja zaczęłam jeździć na rolkach i Bartka tez uczę. Jak narazie woli jeździć na swoim rowerku bez pedałów, ale w domu zakłada rolki i śmiga w nich wkoło stołu.
Marta leząc na macie przekręca się na brzuszek i czasami sama potrafi spowrotem śmignąć na plecki. Potrafi stopę wepchać do buziola, komicznie to wygląda. A jak leży na plecach to łapie obie stopy i ciągnie je do buźki. Fajna jest... za kilka dni wkleje fotki i może jakiś filmik się pojawi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz