niedziela, 23 stycznia 2011

...

U nas czas leci pod znakiem siedzenia w domu i zmagania się z chorobami. Bartek na zabieg wycinania migdałka poszedł tydzień później, gdyż się rozchorował. Teraz czuje się dobrze i jutro idzie w końcu do przedszkola, uff, odetchniemy wszyscy. Marta dzielnie się trzymała podczas choroby Bartka, ale w końcu i ją dopadło... zapalenie oskrzeli. Dodatkowo po antybiotyku dostała wysypki alergicznej, w pierwszej chwili myślałam, że jeszcze świnka ją dopadła. Mam nadzieję, że jesteśmy już po najgorszym, w piątek do kontroli, ale pewnie wybiorę się wcześniej.
Zdążyłam jeszcze z Martą pójść na szczepienia roczne. Bardzo chciałam się dowiedzieć ile waży, bo taka kruszynka jest... waży 9800g, to całkiem nieźle.
Byle do wiosny... albo niech ta zima będzie porządną zimą, to te wirusy nie będą takie aktywne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...