Od ponad tygodnia jesteśmy w Polsce. Wyjazd był udany, ale tęskniłam za domem. Jednak aktywnie spędzany czas nie pozwalał na większe rozmyślanie. Bartek niestety wrócił schorowany i ominął go wyjazd z przedszkola do gospodarstwa agroturystycznego na Dzień Dziecka. Ale nic straconego, niedługo tam pojedziemy.
Teraz cieszymy się słońcem, którego mamy w nadmiarze :) Jeździmy na działkę do babci Joli w weekendy, a w tygodniu odwiedzamy babcię Zosię. Ale tak naprawdę to już się nie mogę doczekać, kiedy zaczniemy chodzić na basen.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz